Krótka notka z okazji 2 tygodni w domku

marca 03, 2014


Ciężko mi cokolwiek napisać, bo Franek jest wiecznie uwieszony na mojej piersi. Dzień i noc by tylko jadł, cycek służy także jako uspokajacz, a może to jego główna rola? Smoczków nie lubimy, chociaż znalezienie wystarczająco małego, który nie uderzałby Frania w nosek trochę nam zajęło. Stanęło na smoczku firmy Nuk dla małych noworodków, ale i on jest w użyciu niezwykle rzadko i po 10 minutach się nudzi.

Pierwsze noce w domu Franek spędził z nami w łóżku. Nie będę ukrywać tak było po prostu wygodniej dla mnie. Na porodówkę trafiłam po dwóch nie przespanych nocach, przez 3 spędzone  w szpitalu też się nie wyspałam, a później to już syn dbał o to, żebym nie miała czasu na tak przyziemne rzeczy jak sen. Nie oceniona okazała się pomoc mamy, która przyjechała i zabrała Frania i kazała mi iść spać, niby tylko 2,5 godziny snu, ale zdziałały cuda. Jak już trochę doszłam do siebie postanowiłam, koniec ze spaniem w łóżku z rodzicami, nie jest to w końcu bezpieczne miejsce dla takiej kruszynki. I robię wszystko, żeby syn spał w łóżeczku. Nie jest to łatwe, szczególnie, że śpiąc z nami mały budził się co 3-4 godziny na karmienie, kiedy jest w łóżeczku budzi się co 2 godziny. 

Poza tym te dwa tygodnie to niesamowity czas, ciągle się czegoś uczę jako matka, obserwuję swojego syna i widzę jak się zmienia z każdym dniem. Jak dźwiga główkę i z jakim zaciekawieniem ogląda otaczający go świat. Dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerze i wizycie u lekarza, mój synek był grzeczny jak nigdy nawet nie zakwilił, chociaż widziałam że nie jest zadowolony i na dodatek cały czas  szukał cyca.

Strasznie chaotyczny ten post, zupełnie jak moje życie w ostatnim czasie. Ale gdy ten mały urwis zasypia w moich ramionach lub uśmiecha się do mnie (choć wiem, że nie świadomie) to zapominam o zmęczeniu i niewyspaniu, o tym, że bez pomocy osoby trzeciej nie mam zwykle czasu nawet na szybki prysznica, a obiad jadam partiami. 

Na koniec podziękowania dla wszystkich za gratulacje i życzenia z okazji narodzin Franka. 

Specjalnie podziękowania za miłą paczuszkę dla autorki bloga Inspiracje Online, przyszła do nas akurat gdy wróciliśmy ze szpitala.

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Dużo wytrwałości kochana;** i zdrówka dla Wasss;*;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sen dla młodego rodzica jest jak narkotyk. Wszystko zrobisz za kolejną działkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się naprawdę dużo jestem wstanie oddać za godzinkę snu ;)

      Usuń
  3. Hej. Nominowałam Cię do Liebster Blog :) zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chętnie wezmę udział w zabawie, jak tylko znajdę chwilkę czasu. Mam nadzieję, że uda mi się w przeciągu tego tygodnia.

      Usuń
  4. Najwazniejsze zeby wytrwac i klasc malego do lozeczka z dnia na dzien bedzie spal coraz lepiej! moja ma 2miesiace i moze akurat taki okaz ale spi kilka nocy od 19-3/5 wiec jest spioch nie wiem czy to plus ze spi w lozeczku bo z nami w sypialnia tak nie spala odkad ma swoj kacik/zapach spi lepiej i spokojniej.
    A teraz wytrwalosci dobrze wiem jaki babcia to jest dobry wynalazek gdzie 30min nawet snu moze zdzialac cuda!! ale z kazdym dniem bedzie lepiej!! buziaczki dla Franusia i rodzicow

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ nie ma za co, cieszę się, że dotarła:)

    A Tobie dużo cierpliwości i wytrwałości:) Początki nie są łatwe, ale dacie radę, a potem będzie już cudownie. Ja nie mam żadnej babci blisko więc zazdroszczę, bo tego mi brakowało na co dzień.
    Trzymajcie się cieplutko i zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama ma do Nas 2h drogi, ale korzysta z każdej możliwości odwiedzenia wnuka ;) raz w tygodniu stara się przyjechać, żeby mnie odciążyć i jest to nieoceniona pomoc ;).
      Pozdrawiamy Mama i Franio, który właśnie się przebudza;)

      Usuń
  6. Początki na pewno są chaotyczne ale to zrozumiałe :) Wytrwałości i siły życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cali smoczka dopiero zaczeła używać jak miała z 2 miesiące, wcześniej też ją nie interesował.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbym czytała o sobie i synusiu :D Tylko, że nasz jadł co godzinę.. Pomysł jednak, że przy dziecku czas szybko leci i niedługo będzie przesyłał noce i w ogóle mniej będzie potrzebował cycusia :) Trzymam za Was kciuki!

    PS. Gratulacje, Mamusiu!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franio odkąd śpi w łóżeczku też je co godzinę ;( ze mną w łóżku to co innego ;) ale staram się być silna ;) choć czasem zmęczenie bierze góre.

      Usuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.