10 miesięcy razem

grudnia 16, 2014

W niedziele stuknęło nam 10 wspólnych miesięcy, był to niezwykły czas pełen zmian w naszym życiu. Niesamowitych zmian, przekonałam się, że na macierzyństwo nie da się przygotować, nie ma jednego idealnego sposobu na wychowanie dziecko, gdyż każde jest zupełnie inne. Po 10 wspólnych miesiącach znam swojego syna bardzo dobrze, wiem kiedy jest zadowolony, a kiedy coś mu się nie podoba. I wkurza mnie gdy ktoś mi wmawia, że to moje wymysły, bo to jeszcze niemowlę. Ale to niemowlę ma już swój charaktery, swoją osobowość, jedyną niepowtarzalną.



Więc jaki jest mój syn?

Franio to:

Radosny maluszek
Młody to bardzo pogodne dziecko, od urodzenia uśmiech nie schodzi z jego malutkiej buźki. Nawet gdy coś się stanie bardzo szybko wraca mu dobry humor. Uwielbiam w nim tą niesamowitą pogodę ducha, dzięki niej zjednuje sobie wszystkich wokół. 

Odważniak, ale tylko przy Mamie
Młody boi się osób, których nie zna, szczególnie mężczyzn, ale gdy jestem w pobliżu, szybko się przekonuje do nowych ludzi. Nie martwi mnie to zupełnie i mam nadzieję, że tak mu już zostanie, że nie będzie ufać każdej napotkanej osobie. Problem powstaje, gdy idziemy gdzieś, gdzie jest dużo nowych osób, np. na zabawę mikołajkową w żłobku czy zajecie muzyczne dla dzieci. Wtedy widzę, że Franio jest spięty i niezadowolony, więc odpuściłam sobie na razie tego typu atrakcje, ponieważ to ma być przyjemność dla nas obojga.

Słodki przytulasek
Franio uwielbia się przytulać, podczas zabawy robi przerwy i przychodzi się tulić, do mnie, do M, do psiaka, a w żłobku do cioć. To kolejna rzecz, która sprawia, że wszyscy go uwielbiają i rozpieszczają, bo kto nie lubi gdy malutkie rączki owijają mu się wokół szyi. Mój synuś lubi także buziaczki, gdy je dostaje zaczyna się na głos śmiać ;D

Wstydniś
Frania łatwo zawstydzić i wtedy się chowa w moich ramionach lub raczkuje do mnie i wtula się w moją nogę ;D. Zwykle wstydzi się jak widzi kogoś kogo zna, ale nie widuje na co dzień lub gdy ma zrobić coś lub powiedzieć przy innych, np. „papapa”. 

Rozrabiak, ale posłuszny
Ostatnio na tapecie są miski psa, Młodu wrzuca do nich zabawki lub bawi się wodą. Pomijam, fakt, że jest to niehigieniczne, ale przebieranie dziecka, które tego nie lubi 6 razy w ciągu dnia to po prostu masakra. Gdy Franio zbliża, się do miseczek od razu go wołam i mówię, że miseczki są psa  i nie wolno mu w nich grzebać, wtedy się odwraca uśmiecha i zmienia kierunek swojej wędrówki, ale gdy się na chwilę odwrócę znowu próbuje. Mogę powiedzieć, że się słucha, ale kombinator z niego straszny, wie, że czegoś mu nie wolno, ale próbuje cały czas, a nuż się uda.

Gadułka
Mój synuś to straszna gaduła, buzia mu się nie zamyka, aż strach się bać co będzie jak zacznie mówić. Na razie uwielbiam nasze pogaduszki, gdy wracamy ze żłobka i Franuś opowiada mi jak mu minął dzień „ Tatataaaaaaa, Ata, Ata, Tatatata, Baaaaababababa . . .”

Na koniec krótko o zmianach, jakie przyniósł ostatni miesiąc, Młody nosi już rozmiar 80 lub 86, także kolejne ciuszki muszą zostać spakowane i schowane do pudeł. Wychodzą nam właśnie górne jedynki, więc dlatego troszkę nas mało w blogowym światku, czekam aż to się skończy i się wreszcie wyśpię. Franuś raczkuje lub chodzi przy meblach, gdy tylko ma się czegoś złapać to od razu wstaje, nauczył się upadać na pupkę i pięknie z gracją to robi ;D. Poza tym wspina się na wszystko co się da: fotele, stołki, zabawki, kanapę i niestety z całkiem niezłym skutkiem, na razie tylko schodzenie mu kiepsko wychodzi ;D.

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Ja wole nawet nie myśleć o ząbkowaniu bo wiem że to nas czeka :/
    Niedługo i roczek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze tylko dwa miesiące i minie magiczna cyfra ;-) Już widzę ten cudowny tort. A Franio świetny chłopak, mój Paweł do tej pory potrafi się zawstydzić, ale ogólnie to mały drań ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodziak z niego musi być ogromny:) Tulenie mnie niesamowicie rozczula - uwielbiam to! Rozrabiaka będzie pewnie z niego jeszcze większy:) Mój synek jest bardzo grzeczny i wszyscy to mówią, ale jak juz zacznie broić to na calego - wczoraj robił porządki w Rossmannie:D
    Widzę, że puzzle się sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puzzle są super, tylko Franio je gryzie i czasami wyrwie zębami kawałek, musimy uważać, żeby się nie zadławił :D

      Usuń
  4. 80/86 to kawalera już masz a nie maluszka. Super że taki radosny i wesoły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie rośnie i się rozwija :) Dobrze, że póki co odpuściłaś sobie "atrakcje" gdzie Franio bywa spięty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda u nas było to niedawno, ale miło mi się wspominało dzięki Twojemu wpisowi. U nas do tej pory Oli nie spuszcza mnie z oczu i uwielbia przytulać się albo "wisieć" na mojej nogawce. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie usłyszeć ile dobrych rzeczy Was spotyka każdego dnia ;) Jak dorastacie i radzicie sobie z przeróżnymi problemami :) Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  8. To w sumie tak jak u nas - są w koncu z Jacholem w tym samym wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa dzieci są takie fajne! Szczególnie jak trochę porozrabiają :) Miło się czyta. Pozdrawiam i przesyłam życzenia ciepłych i rodzinnych Świąt. Aga

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.