Krótka relacja z mikołajkowych targów Mamaville

grudnia 07, 2014

Na targi organizowane przez Mamaville chciałam się wybrać już wcześniej, ale zawsze coś stało na naszej drodze, raz przełożone spotkanie rodzinne, innym razem choroba Frania. Dzisiaj, a w zasadzie wczoraj wreszcie nam się udało. Targi rozpoczynały się o 11, my byliśmy 15 po, ponieważ na 11:30 zapisałam Frania na zajęcia akademii Music Baby Art. Tak jak się spodziewałam nie było gdzie zaparkować, biorąc pod uwagę pogodę i wiek Frania brak parkingu jest dużym minusem całej imprezy.


Zajęcia bardzo fajne, niestety Franio był od początku wystraszony nowym miejscem i nowymi ludźmi, także nie był uszczęśliwiony. Niestety nie mogliśmy wyjść wcześniej, gdyż nasze kurtki znalazły się na samym spodzie góry, która powstała na czymś, co wcześniej było wieszakiem. Doczekaliśmy więc do końca zajęć, nosząc w kółko marudnego Frania na rękach, a po wyjściu z  nich jeździliśmy jeszcze wózkiem po hali przez 20 minut, żeby go uśpić i dopiero wtedy mogliśmy zająć się zakupami.
Wracając jeszcze do zajęć, były naprawdę fajne, większość dzieci się świetnie bawiła, chociaż nie obyło się bez ofiar, bezmyślność niektórych jest powalająca, szkoda, że obrywają cudze dzieci. Jak Franiowi przejdzie strach przed obcymi, który ostatni mu się załączył, to na pewno wybierzemy się jeszcze na takie zajęcia, umuzykalnianie to świetna zabawa dla dziecka i rodzica.

Gdy Franio zasnął w wózeczku, ruszyliśmy w wir stoisk pełnych kolorowych ubranek, bucików, kocyków, pościeli, poduszeczek i innych akcesoriów dziecięcych, były także ubrania dla ciężarnych i mam karmiących. I pewnie przetracilibyśmy fortunę, gdyby nie fakt, ze zapomnieliśmy zahaczyć o bankomat i nie mieliśmy za dużo gotówki, a tylko nieliczni wystawcy byli zaopatrzeni w terminale do płatności kartą.

Ostatecznie kupiliśmy Franiowi uroczą poduszkę marki Poofi oraz spodenki LaMama, na które już dawno polowałam, ja natomiast kupiłam sobie koszulkę do karmienia firmy Cool Mama. Promocje nie były jakieś powalające o ile w ogóle były, gdyż moja koszulka dokładnie tyle samo kosztuje na stronie internetowej producenta pomimo, że podobno dostałam rabat, ale fajnie jest na żywo obejrzeć nie które produkty i je przymierzyć. Poza tym poznałam dużo nowych polskich marek, o których na pewno jeszcze napiszę, listę wszystkich wystawców można znaleźć tutaj.

Poniżej krótka fotorelacji, przepraszam za jakość zdjęć, ale zapomniałam o tym, że mam Franiowe paluszki na obiektywie :D.















You Might Also Like

5 komentarze

  1. Puzzle świetne ;) nie wiesz może, gdzie takie można kupić?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj można je znaleźć http://www.k-id.pl/

      Usuń
  2. Oj tez mi się zachciało takich targów. Z chęcią bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.