Pierwsze mikołajki Frania

grudnia 09, 2014

Na wstępie dodam, że trochę wszystkich poniosło z prezentami, chociaż początek był dość niewinnie. Od rodziców Franio dostał jeździk Pewi, który rozpakowaliśmy i skręciliśmy już w czwartek, gdyż nie mogliśmy się doczekać tego jak będzie się nim bawił. Mieliśmy jednak w zanadrzu prezent pod poduszkę od babci w postaci zestawu Lego Duplo Mój Pierwszy Ogród.



Ale nim nadeszła sobota, w piątek Franio miał imprezę Mikołajkową w żłobku, niestety usnął w połowie ;(. Można to było przewidzieć, ponieważ była dokładnie w porze jego popołudniowej drzemki, a dodatkowo taka zabawa była dla niego dużym przeżyciem. Zasnął mi biedaczek na rękach 5 minut przed tym, jak Mikołaj zaczął rozdawać prezenty, w postaci zestawu kolorowych kubeczków marki Fisher Price. Świetny pomysł na tani prezent, Franiowi bardzo przypadł do gustu i bawił się nimi cały wieczór po powrocie do domu. Mamie kubeczki bardzo się podobają, bo rzucając nimi, nie może nikomu zrobić krzywdy ;).
W piątek gdy Młody zasnął Mikołaj podrzucił mu prezent do łóżeczka, a rano został przekazany w jego małe rączki. Wpierw miał kupę zabawy z papierem w który był opakowany, później zabrał się za klocki, najbardziej spodobała mu się krówka, ale inne też okazały się smakowite i całe zostały obślinione.

Po targach Mamaville, z których też nie wyszliśmy z pustymi rękami, udaliśmy się do rodziców M., gdzie Franio dostał kolejne prezenty, były t o upolowane przez babcię w Lidlu zestawy zabawek drewnianych: pociąg i żółw, które widać na zdjęciach. Pociąg doznał ni wielkiego uszkodzenia po 15 minutach użytkowania, pękł jeden klocek, którym mój synuś oparcie rzucał o podłogę. W domu zabrałbym mu te zabawki i schowała, ale nie chciałam robić przykrości dziadkom więc pozwoliłam mu się bawić, choć podejrzewałam że to się tak skończy, nie wiedziałam tylko, że tak szybko. Od wujka dostał jeszcze urocze śpiochy, tu akurat my składaliśmy zamówienie, bo wyrósł nam już z prawie wszystkich piżamek.

Wieczorem jeszcze wpadł nasz przyjaciel z zestawem składającym się z kolorowej miękkiej piłeczki z cyferkami oraz kostki z literkami, które na dodatek dzwonią ;). Co już chyba podchodzi pod totalną przesadą. W życiu nie dostałam tylu prezentów na gwiazdkę, a co dopiero na mikołajki. Widać, że Franuś pierwszy wnuk z każdej strony, rozpieszczany przez całą rodzinkę.
Mam nadzieję, że jednak nie rozpuścimy go za bardzo, na szczęście na razie jeszcze za dużo nie kuma, więc nie wie, że dostał całe pudło zabawek. Poza tym, klocki Lego i zestawy drewniane pochowałam dzisiaj i będę mu powoli wyciągać po jednej nowej zabawce, żeby miał więcej frajdy z nich.

Mój mały Superman walczy z prezentem ;)




Biedny Franek, nie wie czym ma się bawić ;D




You Might Also Like

15 komentarze

  1. Ojej ile prezentów! To teraz Franio będzie miał zajęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziutko :) Kolorowe kubeczki mamy z ikei i długo były naszym numerem jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaiłam się kilkukrotnie na ten sorter żółwia, jednak kupiłam Ikeowski.
    Widać, że Franio zadowolony z prezentów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no rzeczywiście male szaleństwo, prezenty jak na gwiazdkę:D chociaż u nas też trochę było prezentów, też takich nietypowych;)
    ważne, że Franio zadowolony i poradził sobie z papierem:)
    No i lego wymiata:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiam, się czy na gwiazdkę też tyle dostanie ;D
      Najważniejsze, żę mu się podobają, chociaż na te drewniane jeszcze jest troszkę za malutki. Zresztą jest teraz na etapie rzucania, wszystko alta po całym mieszkaniu, a mama chodzi i zbiera spod mebli różne zabawki.

      Usuń
    2. hehe, my mamy 14 miesięcy i ten etap ewoluował już nie rzuca, ale zostawia:bierze jedną zabawkę, zostawia pod stołem, idzie z drugą i wrzuca do szuflady w kuchni, trzecia ląduje w koszu (ulubione miejsce zabawek), a kolejna w pralce (właśnie odkrył, że wiele tam się mieści). Już nie tyle, że zbieramy co jest pod nogami, ale szukamy i zastanawiamy się gdzie mogą być:D

      Usuń
  5. No cudownie :)) Prezenty Świetne :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ maluszek musi być szczęśliwy :))

    W wolnej chwili zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas też pierwsze mikołajki i też w stroju super mena ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki fajny ten Twój Supermen :) Słodziak! A jak się sprawdza jeździk? Wygląda ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ciężko powiedzieć jak się sprawdza, Franio powolutku próbuje przy nim chodzić. Zobaczymy jak będzie mu dalej szło, na pewno napiszę recenzję jeździka.

      Usuń
  9. U nas również Mikołajki były baaardzo obfite, głównie z mojej winy. Mogłam podzielić pomysły i część wykorzystać w święta, ale... nie mogłam się doczekać :) Już chciałam czytać nowe książeczki, bawić się klockami, grać na instrumentach... Obudziło się we mnie dziecko, bardziej dziecinne niż moja 14-miesięczna córeczka... Pozdrawiam serdecznie, Zuzinkowa mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, w nas chyba też się obudziło dziecko, byliśmy podekscytowani jak przedszkolaki, czekające na świętego mikołaja ;D

      Usuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.