Pierwsze buciki

stycznia 25, 2015

pierwszy krok

Zawsze uważałam, że najlepiej biegać na bosaka, zdarza mi się spacerować tak nawet przez środek miasta, gdy obuwie odmówiło mi posłuszeństwa. Mam bardzo delikatne stopy i szybko robią mi się odciski, but musi być super wygodny inaczej nie będę go nosić, bo to dla mnie istna tortura. Obcierają mnie nawet buty sportowe, gdy są nowe oraz jeżeli nie były noszone przez dłuższy czas. Dlatego nie śpieszyło mi się z wyborem bucików dla Frania, skoro goła stopa jest najlepsza. 
 
Ale czy na pewno zawsze?

Czy w środku zimy puścicie na bosaka dziecko po mieszkaniu, gdzie nie ma podgrzewanej podłogi, zimne płytki nie są przyjemny podłożem do chodzenia. Skoro sama będąc wielką fanką chodzenia na boso, nie ruszam się po mieszkaniu bez kapci lub ciepłych skarpet, dlaczego miałabym narażać synka na takie niedogodności. Postanowiła więc poszukać mu bucików.

Jak rasowa zakupoholiczka wywietrzyłam okazję, żeby pochodzić po sklepach, więc ruszyłam. Wpierw sama obejrzeć co jest, a dopiero później chciałam zabrać Frania na przymiarki. Zaopatrzona w portfel i pozytywne nastawienie ruszyłam i . . . klops. 

Nic mi się nie podobało, może i te buty ładne, fikuśne, słodkie i Franio wyglądałby w nich nieziemsko, ale żadnych z nich sama nie chciałabym nosić, więc czemu mam męczyć w nich

dziecko. Postanowiłam więc podejść do sprawy bardziej, nazwijmy to profesjonalnie, dowiedzieć się czegoś, na temat bucików i dopiero ruszyć z Franiem na przymiarki, bo w ciemni na pewno nic nie zamówię. 

Co wziąć pod uwagę, wybierając kapcie dla niemowlaka?

Wygoda – but powinien być jak najmniej dla dziecka wyczuwalny, nie może krępować mu ruchów w żaden sposób. Także nie powinie być wysoki, sztywny i mieć grubej podeszwy.
 
„Wolna kostka”– lubicie wysokie buty za kostkę, które krepuję ruchy? NIE? Więc czemu panuje przeświadczenie, że dzieci takie mają nosić. Oczywiście zdarza się, ze muszą, ale jeżeli nie chcemy hamować prawidłowego rozwoju, nie usztywniajmy dziecku nóżek.

Stabilna stópka – zawsze sprawdzajmy, czy stopa w buciku nie lata na boki. But musi dobrze ją trzymać, dlatego nigdy nie kupujcie za szerokiego obuwia. 

Podeszwa – Powinna być możliwie jak najcieńsza i giętka. Zawsze sprawdzajcie, czy łatwo wygina się na wszystkie strony, szczególnie ważne jest aby swobodnie zginała się w 1/3 długości od przodu. Bucik powinien się lekko „wykręcać” gdy złapiemy go za piętę i okolicę palców i zaczniemy je „wyżymać”. Zawsze zwracajcie uwagę na to czy but jest dobrze wyprofilowany, pamiętając przy tym, że każda stópka jest inna. Warto więc przyjrzeć się bliżej jak wyglądają wkładki do butów. Zresztą i tak dobrze jest je wyjąć i przyłożyć do stopy dziecka, aby upewnić się, czy rozmiar został dobrze dobrany.

Materiał – przede wszystkim musi „oddychać”, poza tym powinien być miękki i miły w dotyku. 

Zapiętek – nie powinien być sztywny, musi dobrze przylegać do pięty u co za tym idzie być odpowiednio wyprofilowany, ale tak nie może krępować naturalnych ruchów stopy na boki. W ciapkach czy sandałach, które dobrze przylegają do stopy, jest całkowicie zbędny. 
Czubek buta  musi być obły i dawać dziecku dużo miejsca na paluszki.

Zapięcie – najlepsze są buty sznurowana, ponieważ najłatwiej je dostosować do stopy, ale przede wszystkim zapięcie nie może ograniczać swobody ruchów stópki.

Nigdy nie kupujcie dziecku używanych butów, ani nie oddawajcie bucików po rodzeństwie, każda stopa jest INNA, a buty się do niej dopasowują.

Lista długa i wcale nie taka prosta do spełnienia. Postanowiłam poszukać dla Frania kapci, które jak najmniej będą ingerowały w jego ruchy, będą stanowiły „przedłużenie” jego stopy.
Tak wiem idealne byłby skarpetki antypoślizgowe, ale Franio jest ciągle gubi, wiem jest coś takiego jak Sock Ons, czyli coś co utrzymuje skarpetki na miejscu, ale one nie są antypoślizgowe.

Wpierw pomyślałam o popularnych skarpetko-mokasynkach, ale niestety nie do końca sprawdzają się na naszej podłodze i Franio troszkę się w nich ślizga. 



Mokasynki w kotki - H&M
Mokasynki ze stworkiem - SOXO
Zaczęłam już myśleć o podklejaniu ich, kiedy w zupełnie niespodziewanym miejscu, w Decathlonie, znalazłam obuwie idealne. Buciki są cieniutkie, ciepłe, stopa w nich oddycha, w żaden sposób nie krępują ruchów, Franio zdaje się w ogóle nie zauważać, że ma je na stopie. Dla mnie to naprawdę strzał w dziesiątkę i sama bym sobie chętnie takie sprawiła. Już teraz wiem, że to na pewno nie jest nasza ostatnia para, na wakacje sprawi Młodemu buciki w wersji light. 


Buciki z polarem - tu. 64,99 zł.
Buciki w wersji light - tu i tu. 54,99 zł.

A Wy jakie pierwsze buciki sprawiliście swoim Maluchom?

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Dziecięce buciki są słodkie i trudno się zdecydować. My Kacperkowi buciki kupimy dopiero na wiosnę jak będzie spacerować na świeżym powietrzu a w domu ćwiczy nóżkę na bosaka lub w skarpetkach-mokasynkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Paweł też na bosaka i w skarpetach na początku latał, a później pierwsze fajne ciapki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to prawda, nie jest łatwo kupić dobre buty dostosowane do potrzeb małego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę pomyśleć nad zakupem konkretnych butów przeznaczonych do nauki chodzenia bo moje dziecko rwie się do tego jak nie wiem... lada moment bedzie człapał :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak i Franio, sama nie wiem czy się cieszyć, bo wtedy to dopiero będzie go trudno upilnować.

      Usuń
  5. My tez zamienilisny skarpetki na ciapki, bo latac po plytkach to ani nie jest wygodnie w skarpetkach bo sie dziecko slizga ani tez przyjemnie bo zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony płytki są praktycznym rozwiązaniem w kuchni czy przedpokoju, z drugiej przy raczkującym czy uczącym się chodzić maluchu, nie sprawdzając się szczególnie.

      Usuń
  6. My teraz szukamy już butów dobrych do chodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. o rety! w najbliższy wolny dzień lecę z męzem do decathlonu! świetne te buciki!
    Pierwsze kapciuszki kupiliśmy miękkie, giętkie, z podeszwą którą się nie ślizgała. Ale stópka już urosła i czas zmienić i to chyba na takie jakie pokazałaś:)
    Butki zimowe - Lasocki. Jedne z fajniejszych bucików na zimę z możliwie giętką podeszwą - zaaprobowała je nawet nasza rehabilitantka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas pierwszymi butami były elefnateny :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny artykuł! Niestety wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy jak ważny jest wybór odpowiedniego obuwia dla dzieci. Nie warto w tej kwestii szukać kompromisów – w końcu to od naszego wyboru zależy prawidłowy rozwój stóp dziecka. Dodaję artykuł do ulubionych.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.