Zapinaj Pasy! Zawsze!

stycznia 08, 2015


W ostatni weekend jako matka karmiąca zostałam etatowym kierowcą rozwożącym towarzystwo do domów i chyba przy okazji zdaniem niektórych etatową wariatką. Jeśli ktoś chce jechać ze mną samochodem, musi mieć zapięte pasy i w dupie mam punkty karne czy mandat. Chodzi o bezpieczeństwo, a już tym bardziej, gdy mój synek jest w samochodzie. 
Ze mną nie ma dyskusji, albo zapinasz albo wysiadasz, kilka lat temu zmusiła do zapięcia pasów nastoletniego syna znajomych, który nigdy tego nie robi. Ale mój samochód moje zasady.
 

Nie cierpię nieodpowiedzialnych osób, które przedstawiają śmieszne zwolnienia lekarskie, żeby nie zapinać pasów, jak pierwszy raz o tym usłyszałam to pomyślałam „serio, wystarczy świstek papieru i jesteśmy zwolnieni z myślenia?”

Czy ludzie naprawdę są tak głupi?

Głupie pytanie jasne, że są, przeciętny człowiek to idiota, który nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa, a mózgu używa raz na pół roku.

Znam takich, którzy nie zapinają pasów dla szpanu „No, wiesz szybciej wsiadasz, wysiadasz, po co tracić czas?”, albo dla wygody. Czego już kompletnie nie rozumiem, a co niewygodnego jest w zapiętych pasach, szczególnie jak się siedzi z przodu? 

Ale z przodu, to jeszcze pół biedy, przy odrobinie szczęście idiota wyleci przednią szybą i nic nikomu nie zrobi. Sam zginie, ale cóż selekcja naturalna.


Czy wiecie że, osoba jadąca z tyłu bez zapiętych pasów to potencjalny morderca. Jeżeli dojdzie do wypadku, zabije siebie i innych pasażerów. ZABIJE SWOJĄ RODZINĘ !!!

 
W Polsce około 40% pasażerów podróżujących na tylnej kanapie zapina pasy tylko czasami, rzadko lub wcale.

Aż 13% badanych zadeklarowało, że siedząc na tylnej kanapie samochodu, nigdy nie zapina pasów bezpieczeństwa. Co więcej, postawy tej nie różnicuje w znaczący sposób płeć, wiek czy miejsce zamieszkania respondentów.

Jak patrzę na te dane to aż mnie ciarki przechodzą, skąd w nas taki brak myślenia, wierzymy w jakieś zabobony, że pasy są złe, że ich nie zapinanie uratuje nam życie.

A tym czasem pasy uratowały niezliczoną liczbę ludzkich istnień, ponieważ:

Redukują ryzyko kontaktu ciała z wnętrzem pojazdu w efekcie ograniczając ciężkość obrażeń

Przenoszą siły działające podczas uderzenia, na mocniejsze partie ciała

Zapobiegają wypadnięciu z pojazdu podczas uderzenia.

Zapobiegając obrażeniom innych pasażerów.

Sama zapinam pas odruchowo, gdy tylko wsiadam do samochodu, nawet jeśli mam do przejechania 100 metrów, takie przyzwyczajenie. Pasy zapinałam też całą ciążę, nigdy nie ryzykowała bym życiem swoim czy swojego nienarodzonego dziecka.

Jeśli nie dbasz o siebie to zadbajcie o swoją rodzinę i ZAWSZE ZAPINAJCIE PASY.
Crash testy ADAC, co się dzieje, gdy nie zapniemy pasów przy niewielkiej prędkości jedynie 30km/h.


 Na koniec filmik dla osób o mocnych nerwach, który kiedy oglądałam lata temu zrobił na mnie olbrzymie wrażenie.

 

Takie właśnie powinny być kampanie społeczne, szokujące i zmuszające do myślenia.

Zdjęcia i cytowane teksty pochodzą ze strony:

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Popieram w 100 %. Mój mąż też ma taką zasadę jak TY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój na szczęście też :) w kwestii bezpieczeństwa za kółkiem jesteśmy "prawie" jedno myślni. Mój tylko zawsze powtarza, że skoro ma pierwszeństwo to jedzie :).

      Usuń
  2. Ja myślę, że zależy od sytuacji. Słyszałam o kilku takich, że właśnie ktoś kto nie zapiął pasów dzięki temu żyje. Ja bym się bardziej zajęła nie zapinanie dzieci w fotelikach. Mam znajomą, która wsadza niespełna 3letnie dziecko z tyłu na siedzenie bez fotelika ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że są takie sytuacje, ale dorosły niezapięty w pasy stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla naszego dziecka, dlatego uważam, że pasy zawsze trzeba mieć zapięte.
      A przewożenie dzieci bez fotelika, albo o zgrozo, w wózku w bagażniku (ostatnio widziałam w tv) to szczyt głupoty.

      Usuń
  3. Ja zapinam pasy nawet jak wstawiam samochód spod domu na podwórko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja, robię to automatycznie jak tylko wsiadam do samochodu :)

      Usuń
  4. U mnie tak samo mechanizm, zapinam Laura, zapinam siebie.Pamietam ostatnio jechalam z Laura +Mama dokladnie z sklepu do domu mam 5min, Laura zrobila taka histerie i babcia stwierdza ja ja wezna i bede trzymala na kolanach. Oczywiscie nie zgodzilam sie, wolalam nich ryczy ile wlezie ale licho nie spi....Tak samo zapinalam pasy w ciazy,gdzie nie trzeba, ale podczas hamowania gdzie 3tony leca do przodu szanse na przezycie matki+dziecko nikle a pas jednak jakos nas troche wspomoze. Chociaz takze znam przypadki gdzie niezapiecie pasow uratowalo zycie, to jednak wole sie zapiac, nie z glupoty sa one wymyslone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Franuś też potrafi dać niezły koncert, ale zawsze sobie wtedy powtarzam w myśli chodzi o jego zdrowie, jego życie, a że chwilę mnie pomęczy, to inna sprawa. Uparciuch z niego robi się straszny.

      Usuń
  5. Popieram i zgadzam się :) Mam dokładnie takie same zasady, co niekoniecznie musi się podobać, ale nie dbam o to. Pasy mają mieć zapięte wszyscy. Tak samo pilnuję o fotelikach czy podkładkach dla dzieci bez względu na wiek (no nastolatków na poddupnik nie włożę, ale chodzi mi o tych, co mieć muszą). A już zupełnie krew w żyłach mrozi widok, gdy tatuś czy mamusia jadą a z tyłu latają małe dzieci, w sensie przemieszczają się bo lubią, bo chcą, bo przecież tylko do sklepu, bo blisko. Noż ku..a!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo karmią piersią,bo dziecko głodne,a tatuś nie lubi się zatrzymywać. Któregoś dnia mijałam samochód i
      koleżanka mówi, widziałaś, tam z tyłu matka trzymała niemowlę w ramionach, ku naszemu przerażeniu, po chwili ten samochód wyprzedził nas z prędkością ponad 100 km/h.

      Usuń
  6. Moim zdaniem powinni zabierać prawo jazdy osobom, które w tak bezmyślny sposób przewożą swoich pasażerów

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam na tym punkcie obsesje.
    Całą ciąże jeździłam z zapiętymi pasami (ku zdziwieniu znajomych).

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zawsze wszyscy zapinamy pasy. Kiedyś była taka reklama edukacyjna o teściowej, która jechała z tyłu i nie chciała zapiać pasów i była pokazana jako stos cegieł. Miało to na celu podkreślić jaką siłą ma taki pasażer jadący z tyłu podczas wypadku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety zdecydowana większość kobiet w zaawansowanej ciąży ginie ponieważ nie miała zapiętych pasów. Pasy dają szansę na życie, taka jest prawda.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.