Kocham zapinam!!! A Ty?

października 13, 2015




Wszyscy moim znajomi oraz Ci, którzy są tu z nami trochę, wiedzą, że mam świra na punkcie bezpieczeństwa dzieci w trakcie podróży. Nie ważne czy jedziemy na wakacje nad morze, w odwiedziny do znajomych, czy do pobliskiego sklepu na zakupy. Franuś zawsze jest zapięty w foteliku i wie, że nie ma w tej kwestii żadnych ustępstw, więc zwykle siada w nim bez marudzenia. Z drugiej strony nie ma się co dziwić ma wygodniej niż ja ;) – sama bym mogła tak podróżować.

Jeszcze niedawno myślałam, że przewożenie dzieci w fotelikach to już normalność, każdy o tym wie i to robi. Jaka ja byłam naiwna ;(.


Pierwszy raz oczy otworzyło mi nasze Państwo, gdy przegłosowało ustawę, w której 3 dziecko przewożone z tyłu nie musi być w foteliku, a kobieta w ciąży nie musi zapinać pasów. W zasadzie brak mi słów w tym temacie, więc nie skomentuję.

Drugiego szoku doznałam, gdy opowiadałam znajomym o kobiecie, która stała o bok mnie na światłach. Wielki SUV za pół bańki, a w nim dziecko skaczące po siedzeniach i foteliku. Praktycznie wszyscy powiedzieli, że to przecież oczywiste, że ludzie kupują foteliki, żeby nie dostać mandatu.  

Naprawdę? 
Po to kupujecie foteliki?

Trzeci szok przeżywam prawie codziennie na instagramie, oglądając zdjęcia maluszków źle przypiętych w niedostosowanych do swojego wieku fotelikach, które w wersji hard zostały zakupione w dyskoncie. Czasami brak mi słów, nie wiem co powiedzieć lub napisać, nie chcę szkalować innych rodziców.   

Przecież oni kochają swoje dzieci, wydają fortuny na ich zabawki i ciuszki. Czemu wiec nie dbają o ich bezpieczeństwo?

Mnie nie stać na super samochód, ale mam super bezpieczny fotelik dla Frania. Wole kupić gorsze ubranka czy tańszą zabawkę, ale nie wsadziłabym dziecka w fotelik z marketu, który nie przeszedł żadnych testów bezpieczeństwa. Na dodatek był przerzucany i obijany przez setki osób, które przewinęły się przez sklep.

Mogłabym napisać, że sytuacja jest beznadziejna, że nikt w tym kraju nie robi nic żeby zmienić świadomość rodziców. Ale nie napiszę, bo już tak nie jest.

Właśnie dzisiaj rusza akcja, która mam nadzieję wreszcie coś zmieni:

#KochamZapinam

Żeby jednak udało się dotrzeć z przekazem do jak największej liczby osób, potrzebni jesteście Wy. Dlatego zapraszam do polubienia naszej strony na facebooku, obserwowania nas na instagramie i zaglądania na naszą stronę kochamzapinam.pl.

Ale przede wszystkim do robienia Waszym prawidłowo zapiętym w fotelikach pociechom zdjęć i oznaczanie ich hashtagiem #kochamzapinam.

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Jestem przeczulona na punkcie zapinania pasów. I tyczy się to wszystkich jadących ze mną osób. A dzieci to już szczególnie! Nie wyobrażam sobie przewożenia dziecka bez odopiedniego fotelika i zapiętych pasów. Nawet jeśli będzie to tylko kilka metrów. To nie ma znaczenia.
    Niestety bardzo często jadąc, mijając samochody widać jak dzieci są upychane w samochodach. Nie tylko bez fotelików lecz siedzą na kolanach osób dorosłych. Dorosłych ale nie myślących....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przeczulona na punkcie zapinania pasów. I tyczy się to wszystkich jadących ze mną osób. A dzieci to już szczególnie! Nie wyobrażam sobie przewożenia dziecka bez odopiedniego fotelika i zapiętych pasów. Nawet jeśli będzie to tylko kilka metrów. To nie ma znaczenia.
    Niestety bardzo często jadąc, mijając samochody widać jak dzieci są upychane w samochodach. Nie tylko bez fotelików lecz siedzą na kolanach osób dorosłych. Dorosłych ale nie myślących....

    OdpowiedzUsuń
  3. Do momentu przeczytania Twojego postu też myślałam, że rodzice dbają o bezpieczeństwo swoich dzieci SZOK że tak nie jest. Ja zawsze zapinam i nigdy nie pomyślałam żeby przewieźć dziecko bez fotelika. Nie mam fotelika idę pieszo !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jedź do Grecji - tam dorośli nie zapinają pasów ani sobie, ani dzieciom, o ile w ogóle przewożą je w fotelikach. Siedziałam w autobusie i obserwowałam wszystkich "z góry". Na ruchliwej ulicy wypatrzyłam tylko 1 faceta w pasach, podejrzewamy z mężem, że tylko dlatego, że jego super droga limuzyna prawdopodobnie odcina dopływ paliwa, jeżeli przekracza 20 km/h i nie ma zapiętego pasa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze zapinam! Nawet gdy jade bardzo blisko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam sobie nie zapiąć dziecka w aucie..

    OdpowiedzUsuń
  7. Do akcji dołączyliśmy i my:) Bezpieczeństwo to strefa, w której nie uznaję kompromisów! BTW, dlatego tak strasznie nie lubię jeździć z małym autobusami. Zawsze boje się, że uderzy o coś i... Aż strach myśleć. Więc zapinamy drodzy rodzice!

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście wiele razy spotkałam się z widokiem nie zapiętych dzieci w fotelikach jeśli w ogóle w nich siedziały. Sama nie pozwoliła bym na to dzieci są dla mnie najważniejsze i zawsze zapinam.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.