Pneumokoki

października 22, 2015



bacteriainphotos.com

Gdy M pierwszy raz usłyszała tą nazwę w żłobku, kiedy odbierała popołudniu małego urwisa, pomyślała, że mowa o nowych zabawkach. Machnęła ręka na dwie mamuśki, które głośno dyskutowały na ten temat gestykulując. Gdy wyszła na zewnątrz, a mroźne powietrze uderzyło ją w twarz, momentalnie zapomniała o tych dziwacznych stworach i zajęła się poprawianiem Antosiowi czapki. Synek jej nie znosił i gdy tylko miał możliwość, to ją zdejmował. Tak było i teraz, czapka znalazła się śnieżnej zaspie i M musiała ją oczyścić z białego lepkiego puchu nim z wylądowała z powrotem na głowie roześmianego malucha.



 Gdy drugi raz usłyszała o pneumokokach, nie było żadnemu z nich do śmiechu. Od kilku dni przebywali na oddziale pediatrycznym wojewódzkiego szpital specjalistycznego, ponieważ Antek nabawił się zapalenia ucha środkowego. Była cieniem siebie, obolała od spania na wąskim łóżku polowym, nieumalowana, w za dużym dresie. Niewyspana, ponieważ większą część nocy spędzała chodząc po sali z synkiem na rękach. Udręczona, gdyż jak każda matka winiła się za chorobę dziecka, zastanawiając się ciągle, kiedy popełniła błąd. Może ta czapka, którą otrzepała ze śniegu, gdy wychodzili ze żłobka, wcale nie była sucha. Może pokój wietrzyła za długo i Antek zmarzł, gdy kładła go spać. Kto wietrzy pokój wieczorem, gdy dziecko jest po kąpieli. W jej głowie ciągle kołatało się pytanie: Co ze mnie za matka?

Nawet gdy lekarz przyszedł je powiedzieć, że to właśnie pneumokoki są odpowiedzialne za zapalenie ucha jej syna, też o tym myślała. Dr Z spojrzał się podejrzliwie na matkę i powtórzył informację.

- To pneumokoki wywołały zapalnie ucha u Anatosia, na szczęście są wrażliwe na antybiotyki, które podajemy małemu. Wygląda na to, że największe ryzyko już minęło. Szkoda, że nie zaszczepiła Pani dziecka, wtedy ta choroba by go ominęła lub miałaby dużo łagodniejszy przebieg.

- Zaraz, zaraz, znaczy yyyym, przepraszam zamyśliłam się. Co to są te pneumokoki.?

- Bakterie, które często można spotkać w organizmach ludzi, kolonizują nos i gardziel. Mogą one jednak spowodować bardzo poważne choroby, szczególnie niebezpieczne dla dzieci. Zapalenie ucha wywołane tymi bakteriami jest bardzo powszechnie spotykane u takich maluszków.

- Jak to powszechnie?

- Też bym chciał wiedzieć, czemu rodzice nie szczepią swoich dzieci przeciwko tym bakteriom.

- Chce Pan powiedzieć, że mogłam ustrzec syna przed tą chorobą?

- Tak mogła go Pani zaszczepić, wtedy choroba, nawet jakby się rozwinęła, to miałaby łagodniejszy przebieg. Na szczęście jednak Antoś szybko do nas trafił. Zalecałbym jednak, gdy już będzie zdrowy, zaszczepienie go przeciw pneumokokom, żeby zapobiec kolejnym infekcjom powodowanym przez te bakterie.

- Na pewno to zrobię. Mogę mieć jeszcze jedno pytanie?

- Oczywiście, proszę pytać.

- Kiedy powinnam była zaszczepić synka?

- Im wcześniej tym lepiej, można szczepić już 2 miesięczne dzieci.

Nim M zdążyła zadać kolejne pytanie, do sali wpadła pielęgniarka i wyciągnęła dr Zet. W korytarzu było jakieś zamieszanie, słychać było czyjeś podniesione głosy i płacz, ale M pogrążyła się już w swoich myślach. Gdyby wcześniej słyszała o tych dziwnych pneumokokach, na pewno zaszczepiła by Antka.
Dr Z jak lekarz z wieloletnim doświadczeniem, nie miał w zwyczaju straszenie rodziców, dlatego nie wspomniał o powikłaniach, jakie mogły dotknąć Antosia. Gdyby trafił do nich później lub antybiotyk nie zadziałał odpowiednio szybko. Jednak M była dociekliwym rodzicem i mało nie spadłą z krzesła, kiedy przeczytała o tym, że jej syn mógł zapaść na zapalenie opon mózgowych lub dostać sepsy.

A Wy szczepiliście się swoje dzieci przeciw pneumokokom? Teraz w wielu miejscach możecie zrobić to ZA DARMO, więc warto się nad tym zastanowić.

Mypokazaliśmy język pneumokokom i Franek został zaszczepiony, gdy miał 8 tygodni.

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Ja nie szczepiłam córki, syn z racji wcześniactwa miał darmowe to szczepienie. Ale tak naprawdę nie ma pewności, że jak zaszczepisz dziecko to ono nie zachoruje. Wirusy ulegają przecież mutacjom. A co z NOP? Brak apetytu, senność, gorączka - przerabiałam to z dwójką dzieci po każdym szczepieniu. Dlatego w związku z moimi wątpliwościami, postanowiłam nie brać udziału w akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wirusy tylko bakterie. My zaszczeplismy jak synek miał 3 m-ce.

      Usuń
    2. Ryzyko powikłań po szczepionce jest dużo mniejsze niż ryzyko zachorowania na chorobę wywołaną przez pneumokoki. Na słuchałam się od znajomych lekarzy o dzieciach, nieszczepionych na pneumokoki i meningokoki takich historii, że włos się jeży na głowie.
      Bezpieczeństwo mojego dziecka to priorytet dlatego go szczepie.

      Usuń
    3. Ja byłam w podobnej sytuacji. Córeczka
      najpierw miała zap płuc, potem gardła, w końcu zap ucha. Wszystkie choroby przez pneumokoki, bardzo ciężko je przeszła. Lezalysmy za każdym razem w szpitalu. Teraz jest zaszczepiona na pneumokoki i menigokoki. Dodatkowo na ospę, kto tego nie przeszedł, nie zrozumie co znaczy patrzeć na cierpienie dziecka. Malej groziła sepsa, miala podawany bardzo silny antybiotyk. Teraz jestem mądzrzejsza i staram się małą chronić. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Szczepiliśmy, a jakże! Nie wyobrażam sobie inaczej. I to nie jest tak, że nie bałam się NOP, że machałam ręką. Boję się przy każdym szczepieniu, ale odpukać - nic się nie działo. Dla mnie strach przed chorobą był silniejszy i nie chciałam stawiać życia mojego Bąbla na szali. Adaś przyjął już wszystkie dawki pneumokoków i cieszę się, że mamy to z głowy. Nawet jeśli kiedyś by zachorował, co mam nadzieję jednak się nie wydarzy... to być może szczepionka spowoduje łagodniejszy przebieg choroby lub brak powikłań. Nie dam się zbałamucić przeciwnikom szczepionek. Szczepię i mam nadzieję, że robię dobrze. Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, dokładnie tak samo i wiem, że robimy dobrze. Utwierdza mnie w tym przekonaniu opinia znajomych lekarzy immunologów.

      Usuń
  3. My się załapaliśmy na darmowy program szczepienia z powiatu poznańskiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Także szczepiłam. Sama mam problemy z uszami i kiedy analizowałam za i przeciw to wydało mi sie oczywiste ustrzec Grześka przed jak nawiększą ilością potencjalnych problemów. Podobnie z rotawirusem. Kiedy byliśmy w szpitalu (prawie 2 tygodnie) w dniu wypisu do szpitala wróciły 2 mamy z którymi syn leżał na sali, tym razem z rotawirusem. Nawet nie wiesz jaka byłam wtedy dumna z siebie że jednak zaszczepiłam. Nie mówię ze szczepionki dały pancerz niezniszczalności małemu bo mi sporo choruje na krtań ale cieszę się że nic większego nie złapał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaszczepiłam synka, kiedy zaczął nam chorować na nawracające zapalenie uszu. Wyczekałam moment, kiedy był zdrowy i zaszczepiliśmy. Jednak malec dalej chorował przez jakieś trzy miesiące a potem... przestały nas nękać infekcje! teraz od 14 miesięcy nie zmagaliśmy się jeszcze z żadną chorobą uszu, jakiś katar czy lekkie przeziębienie oczywiście było. O pneumokokach też jest cała kampania. na fb profil szczepimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis powstała w ramach tej właśnie kampanii ;)

      Usuń
  6. My mamy w domu dwójkę wcześniaków, a wcześniakom przysługują te szczepienia za darmo. Więc nawet się nie zastanawialiśmy tylko braliśmy skoro są zalecane dla wcześniaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kilku dni waham się nad tym, a czytając Twój post jestem już niemalże w 99,9% zdecydowana na szczepienie. Zaraz sprawdzę, czy takie stare dzieci, jak Styczniowy, też można szczepić!

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.