Nocnik 3w1 Dot.Pot

lipca 22, 2016



dot baby

Gdy tylko zrobiło się ciepło rozpoczęliśmy z powrotem odpieluchowywanie Frania. Tak to już nasze drugie podejście i muszę przyznać, zę idzie dużo gorzej niż w zeszłym roku. Kiedy to splot różnych nieprzychylnych czynników sprawił, ze po 3 miesiącach korzystania z nocnika, Franuś wróciła do pieluch. Teraz gdy powrotem wróciliśmy do nauki korzystanie z nocnika, stał się on nieodłączną częścią naszego domowego krajobrazu.

Kiedy wreszcie mogłam uprzątnąć z salonu kolorowe maty, a w TK Maxxie kupiła ładne pojemniki na zabawki, nagle w naszym salonie zawitał paskudny kawałek plastiku czyli nocnik. W pierw pomyślała, że to tylko przejściowe i zaraz wstawi się go do łazienki. Jednak tak się nie stało, ponieważ Franek często w ostatniej chwili przypomina sobie, że chce mu się siusiu i nie ma już szans dobiec do toalety. Po miesiącu nie wytrzymałam i zaczęłam szukać jakiejś ciekawej, niebrzydkiej alternatywy.

Tak właśnie wpadłam na nocnik Dot Pot od Dot Baby. Był to pierwszy nocnik, który mi się naprawdę spodobał i na dodatek spełnia aż 3 funkcje. Jest nocnikiem, podstawką dla dziecka oraz nakładką na toaletę. Dlatego zabieramy go gdy jeździmy do rodziców na weekend, mamy wtedy wszystko w jednym kompaktowym opakowaniu. Dot.Pot jest niewielkich rozmiarów, choć nie jest tak mały jak nasz nocnik turystyczny.

Nocnik


Ma ergonomiczny kształt, jest więc wygodny dla dziecka. Przednia część jest delikatnie wyprofilowana, aby chłopcy nie siusiali sobie po nóżkach. Część wewnętrzną można łatwo wyjąć i umyć, nie brudząc całego nocnika, podczas wylewania jego zawartości. Spód posiada gumowe kropki, dzięki czemu dobrze trzyma się każdej powierzchni. Nie ma typowego oparcia, jego rolę spełnia rączka, która służy także do przenoszenia. Jest ona tak wyprofilowana, aby nie wbijała się w plecy i malucha mógł się oprzeć. Franuś nie korzysta nigdy z oparcia w nocnikach, więc ciężko mi powiedzieć czy jest to komfortowe rozwiązanie dla dziecka, na pewno rączka jest wygodna dla rodzica.

Nakładka na sedes


Stanowi część nocnika, dlatego jest tak samo jak on wyprofilowana. Od spodu ma miękką gumę, dzięki której nakładka się nie ślizga i świetnie dopasowuje się do kształtu toalety. Gumowy spód sprawia, że jest ona bardzo uniwersalna i pasuje do wszystkich standardowych toalet. Zdaniem producenta, gdy przyjdzie czas na zmianę nocnika na toaletę, znajomy kształt nakładki będzie bardzo pomocny w nauce. Nam na razie jeszcze trochę brakuje do nauki korzystanie z sedesu.

Podest


Po wyjęciu wkładu oraz nakładki na sedes i odwróceniu nocnika, otrzymujemy podest. Jest on od góry oraz od dołu zabezpieczony gumą, dzięki czemu jest bardzo stabilny. Ma udźwig do 40 kg, więc na pewno nie załamie się pod dzieckiem. Razem z nakładką na sedes stanowi świetny zestaw do nauki korzystania z toalety.

Nocnik Dot.Pot to świetne rozwiązania, które będzie służyć dziecku przez kilka lat. Doskonała jakość wykonania i stonowane kolory, zadowolą wymagających rodziców. Minusem może być cena, choć gdy poszukamy innych nocników 3 w 1 dostępnych na naszym rynku.

Nocnik 3 w 1 Dot.Pot
Producent: Dot Baby
Cena: 99-149 zł.
Gdzie kupić:
Dostępne kolory: biały z zielonym, czerwonym, pomarańczowym, szarym lub niebieskim.

nocnik

dot.baby


nocnik 3w1

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Temat na czasie i u nas, zobaczymy czy wraz z końcem wakacji będzie sukces. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że nie tylko ja walczę z tematem ;)
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  3. To wogole nie wygląda jak nocnik :) Świetny zestaw, wszystko w jednym. My kupiliśmy wszystkie części osobno, bo takiego cuda nie znaliśmy.
    Nasz maluch nie korzystał z żadnego nocnika, tzn służył mu jako kapelusz tylko i wyłącznie :)
    Za to niezbędna okazała się nakładka na toaletę oraz podest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każde dziecko jest inne. Moj pierwszy syn długo sie odzwyczajal od siusiania w nocy. W dzien poszło dość sprawnie. A drugi synek szybko sie odzwyczaił i w nocy i w dzien. Nie cudowalam. Dziecko samo najlepiej daje sygnały czy jest gotowe do wyjęcia pieluszki. Moi chłopcy pokazali mi ze już nie chcą chodzić w pieluszce. I mieli racje:). W nocy to inna bajka.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.