Pierwszy tydzień w przedszkolu

lipca 12, 2016



'http://www.freepik.com/free-vector/sketches-happy-kids-pack_834525.htm
 
Z początkiem lipca Franuś rozpoczął swoją edukację przedszkolną. Długo zastanawialiśmy się czy wybrać żłobek czy przedszkole. Uznaliśmy jednak, że to drugie pozwoli za rok oszczędzić mu kolejnej zmiany, których w najbliższym czasie czeka go sporo. Planowaliśmy wysłać Frania dopiero od września, ale ciągłe problemy z nianią i moja ciąża przyspieszyły naszą decyzję. Dlatego pierwszego lipca mój synek pomaszerował do przedszkola z plecaczkiem na plecach i pluszową pandą w ręku.


Pierwszego dnia (piątek) Franuś poszedł tylko na 2 godzinki. Pomimo tego, ze tłumaczyłam mu od dłuższego czasu co go czeka, tak naprawdę nie zdawał sobie z tego sprawy. Chyba uznał, że w razie czego popłacze trochę i się ugnę. Ledwo sama się tam nie poryczałam, gdy krzyczał za mną: „Mamusiu!!!”. Gdy wróciła do domy nie mogłam znaleźć sobie miejsca i za nim minęły 2 godzinki byłam już z powrotem pod przedszkolem. Odbierałam go z placu zabaw, gdzie nawet się troszkę bawił, ale nie wypuszczał z rąk pluszowej Pandy.

Trzeciego dnia (wtorek) rano zaginęła nam Panda, nerwowo biegałam po mieszkaniu szukając jej, a Franuś w tym czasie robił się co raz bardziej marudny. Całą drogę Franek grymasił, a gdy dojechaliśmy na miejsce zaczął głośno płakać. O dziwo jednak gdy zobaczył ciocie poszedł z nią grzecznie, tylko odwrócił się do mnie i płaczliwym głosem powiedział: „Pa pa mamusiu”. Serce mi prawie pękło, gdy widziałam jak znika za drzwiami. Kiedy go odbierałam przyniósł mi swój pierwszy przedszkolny rysunek, złapał za rączkę i powiedział radośnie: „Idziemy do domu mamusiu”. Po chwili zakomunikował również ten fakt cioci i zaczął jej machać na pożegnanie, dając jasno do zrozumienia, że ma już nie opowiadać co robił w przedszkolu, bo on chce już iść.

Jednak dzień trzeci to nic przy tym co działo się piątego dnia (czwartek), gdy jedna z opiekunek zapomniała zabrać Frania na górę. Przyszliśmy tego dnia trochę za późno i trafiliśmy na straszne tłumy, w szatni był harmider, pełno rodziców i krzyczących dzieci. Franek od razu zdenerwował się jeszcze bardziej, obecnością tylu obcych ludzi. Zeszła ciocia, miała ze sobą zabrać na górę całą grupkę maluszków , nagle jedna z matek zaczęłam z nią rozmawiać o swoim synku. Dzieci zaczęły się denerwować, a Franek w końcu się rozpłakał. Zaczęłam więc go wypytywać o różne rzeczy, zęby zająć go czymś i nim się obejrzałam opiekunka poszła do sali bez niego. Stałam tam dalej i zagadywałam go, ale nikt po niego nie wracał. Zaczepiłam więc inną panią i poprosiła, aby po drodze zawołał kogoś po Franka. Chwilę później opiekunka zeszła, ale Franuś już płakał na całego i rozstanie było naprawdę ciężkie.

Na szczęście dzień szósty (piątek) minął nam bezboleśnie. Tym razem mieliśmy dużo szczęścia, gdy weszliśmy jedna z opiekunek zeszła właśnie po dzieci, przebrałam wiec Frania ekspresowo i nim się zorientował był już w drodze do sali. Wychodził tez bardzo zadowolony i sam opowiadał mi jak się bawił na placu zabaw. Po chwili jednak załapał, że to jest błąd i zaczął powtarzać „Bałem się i płakałem”.

Mały cwaniak szybko zorientował się co mówić, żeby wywołać u nas poczucie winy. Kto go nie zapyta o przedszkole, to usłyszy, że się bał i płakał. Jednak jak chwilę podrążyć temat, to zaraz zaczyna opowiadać, jak tańczył z dziećmi w kółeczku, uczył się wierszyka czy śpiewał dzieciom piosenkę do snu.

Franuś w pewnym sensie odbiera przedszkole jako karę, coś co zabiera go od mamy. Dlatego staram się z nim jak najwięcej rozmawiać, pokazywać mu plusy tej sytuacji. Wiem, że nie jest mu tam źle, nie chcę jednak, żeby myślał, że w ten sposób się go pozbywam z domu.

Zobaczymy co przyniesie najbliższy tydzień, od wczoraj Franek jest odwożony i odbierany przez tatę. Liczyłam, że jeszcze przez jakiś czas ja się będę tym zajmować, niestety muszę leżeć. Na szczęście chłopaki sobie świetnie radzą sami.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. U nas Mała poszła do żłobka mając 13 miesięcy. Muszę przyznać, że zniosła to dużo lepiej niż myślałam i czasem mam wrażenie że młodszym maluchom łatwiej przychodzi przywyczajenie się do nowych warunków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jak to będzie u nas, na szczęście mamy jeszcze troszkę czasu aby się do tego przygotować.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.