Dwa miesiące w przedszkolu

września 02, 2016


Większość maluchów właśnie rozpoczyna swoją przygodą z przedszkolem, tymczasem Franiowi stuknęły 2 miesiące. To w dalszym ciągu dopiero początek, choć czasem moje dziecko zachowuje się jak stary wyjadacz. Nie oznacza to jednak, że jest zupełnie bezproblemowo, Franek codziennie serwuję nam dawkę sprzecznych emocji.


Z jednej strony niezadowolenie i często też płacz przy wyjściu z domu oraz w przedszkolnej szatni. Cały ranek chciałby się tylko przytulać do mamy i ciężko go zagonić do ubierania. Z drugiej strony gdy wraca, wpada do mieszkania, prawie w biegu zdejmuje buty, myje rączki i zabiera się za zabawę. Ewentualnie prosi o coś do jedzenia. W każdym razie ciężko się nawet o buziaka na przywitanie doprosić. Przy odrobinie szczęścia, zwróci na mnie uwaga na dłużej niż 5 sekund. Zazwyczaj rzuca tylko: „cześć mama” i leci się bawić.

Gdy się go pytam jak było w przedszkolu, często słyszę: „ nie wiem” lub „nie pamiętam”. Na pytanie o obiadek, zazwyczaj dostaję odpowiedź, że była zupka i drugie danie. Wszelkie informację muszę wyciągać z niego podstępem. Czasem tylko wydarzy się coś, co tak mocno go poruszy, że dzieli się tym ze wszystkimi. Ostatnio takim zdarzeniem był upadek kolegi, ale dopiero za 3 razem wyciągnęłam z niego więcej informacji na temat całego zajścia. Franuś mocno przeżywa, gdy inne dzieci płaczą i zawsze o tym opowiada. Czasem tylko nie wiadomo, czy jakiś maluch faktycznie płakał, czy wciąż chodzi o tego, który przewrócił się dwa dni wcześniej. Cieszę się, że inne dzieci nie są mu obojętne i przejmuje się ich losem.

Jego kontakty z rówieśnikami początkowo były znikome. Przez pierwszy miesiąc Franek nie wiedział nawet jak mają na imię inne maluchy z jego grupy. Opowiadając o czymś, zawsze mówił tylko, że dzieci coś robiły albo dziewczynka płakała. Ostatnio natomiast mówi już o konkretnych chłopcach z imienia. Ma już pierwszych kolegów i gdy wraca do domu czasem opowiada, że bawił się z Adasiem lub Krzysiem. Zawsze mnie tym rozczula, ponieważ najbardziej obawiałam się właśnie tego, że jako 2,5 latek nie odnajdzie się łatwo w grupie 3 latków. Jednak wygląda na to, że jest inaczej.

Nawet ostatnio Pani powiedziała, że musi go czasami na chwilę przystopować w trakcie zabawy. Franuś jak się rozbryka, to trudno go zatrzymać. W końcu razem z innymi chłopcami tak szaleli, że wpadli na koleżanką. Gdy Pani powiedziała, że Franek popchnął dziewczynkę, przez moment bałam się, że zrobił to specjalnie. Dzieci w tym wieku różnie radzą sobie z negatywnymi emocjami. Odetchnęłam z ulgą gdy okazał się jak do tego incydentu doszło. Oczywiście nie cieszą się, że przewrócił innego malucha. Ale niezmiernie raduje mnie fakt, że szaleje na równi z innymi dziećmi z grupy. Pomimo tego, że jest młodszy i wszedł do grupy maluchów, które znały się już wcześnie ze żłobka, świetnie się w niej odnalazł.

Wiecie skąd wiem, że przedszkole to był dobry pomysł. Ponieważ mój syn jest niesamowicie radosny gdy z niego wraca, pełen pozytywnej energii. Pomimo rannego marudzenia, zawsze mówi o nim pozytywnie. Ma już nawet swoją ulubioną ciocię. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni i przedszkole będzie miejsce, w którym Franek będzie się dobrze czuł.

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Fajnie, ze się odnalazł Franek, buziaki dla Was :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Poranne marudzenie to chyba standard :) zreszta mi sie tez zawsze ciezko wstawalo do szkoly.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas ostatni 2 dni byly w przedszkolu super. dzisiaj natomiast od progu przekroczenia przedszkola pojawił się płacz ;-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego należy czytać dzieciom od małego?
    Sprawdźcie co na ten temat mówią naukowcy i inne mamy :)
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każde dziecko przeżywa indywidualnie adaptację w przedszkolu. U mnie trwało to długo, było marudzenie przed porannym wstawaniem, ale z biegiem czasu to ustąpiło :)

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Instagram Images

Zgodnie z ustawą z dnie 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie ze zdjęć oraz treści zamieszczonych na tym blogu bez wiedzy autora jest zabronione.